F. A. Q.

Najczęściej zadawane pytania, no i kilka odpowiedzi 😉 

O Nas / Ogólnie

Jesteśmy narzeczonymi (ta odpowiedź za rok się zmieni :D). Wiemy, czym jest ten moment szczęśliwego zakochania dlatego łatwo jest się nam w nim poruszać. Pracujemy niby spontanicznie, ale z jasnym podziałem kto za co odpowiada. Ula jest specjalistką od detali, czuje to – w końcu kiedyś prowadziła pracownię artystycznych tortów – w tym ślubnych, a tam detali bez liku. Ja jestem od emocji i reportażu stricte.

Zdecydowanie nasz konik to reportaż. Lubimy być blisko ludzi, trochę karmimy się tymi pozytywnymi emocjami, które wtedy wszystkim towarzyszą. Lubimy też robić portrety, nie w studio, takie na luzie, może nie na okładkę Vogue, ale do albumu do którego chce się wracać.

Nie zawsze tak jest. Często pracuję sam, ale zdecydowanie wolę jak Ona jest obok. Co dwie głowy to nie jedna, a to w sumie, aż 4 oczy ;). Każdy fotograf na rynku ma coś co lubi robić i coś czego nie. My się cudownie uzupełniamy, chociaż jeszcze nie odkryłem czego Ona nie lubi. Ja nie czułem nigdy detali, Ula ogarnia. No i czasem trzeba być o tej samej porze w 2 różnych miejscach. Jestem szybki, ale nie aż tak.

aj… lepiej obejrzeć niż opisać. Reporterski, slow, blisko ludzi. W ciepłych tonach (mimo, że każde zdjęcie zawsze oddajemy też w wersji czarno-białej) – zerknijcie na blogu 😉

Zdecydowanie bardziej reportażowo, no aleeee, jeżeli jesteście drewniani 😛 to robimy wszystko byście wyglądali, że tacy jednak nie jesteście 😉

Wesoło, zdecydowanie wesoło, korzystamy z tych kilku godzin, które ze sobą spędzimy w taki sposób, byśmy czuli się jak dobrzy znajomi już chwilę po spotkaniu. Skracamy dystans, momentalnie, lubimy ludzi wesołych, sami tacy jesteśmy. Jest dużo śmiechu. Jeżeli chodzi o ślub, to do błogosławieństwa w domu, jest żart za żartem sytuacyjnym, tak byście się rozluźnili (i to żaden suchy) jak już wchodzicie do kościoła/sali ślubów, już Was zostawiamy w spokoju, wszystko toczy się swoim nieprzerywanym biegiem, wymienimy tylko wesołe spojrzenia gdy coś się śmiesznego wydarzy. Nie przeszkadzamy Wam w przeżywaniu tego dnia.

Tak jest! Wtedy skupiamy się na drugiej osobie co zazwyczaj ludzi 😛 Nie no żartuję, sam nie lubię być fotografowany więc wiem jak jest. Pozwalamy się Wam rozluźnić i oswoić z naszym towarzystwem, potem idzie już samo. Już kiedyś słyszeliśmy, że (w tym przypadku Michał) nigdy się nie uśmiecha do zdjęć i że ich nie cierpi, a potem „to są jego pierwsze zdjęcia jakie widziałam, że ma uśmiech! dzięki!”. O tacy jesteśmy.

Fotografia Ślubna

Pracujemy zazwyczaj od przygotowań do oczepin i w każdym z tych momentów jesteśmy czujni na to co się dzieje dookoła, nie skupiamy się wyłącznie na Was. Łapiemy gości, atmosferę. Dużo się dzieje i lubimy to. Staramy się wspierać tych z Was, którzy są spięci, ale nie przejmujemy kontroli nad tym dniem. Balansujemy tak, byście jak się żegnamy w dniu wesela i idziemy odpocząć, mogli Nam powiedzieć „dzięki, że byliście, zrobiliście Nam dzień” – bo na szczęście zdarza się to Nam bardzo często 🙂

Możemy i od panieńskiego/kawalerskiego 😉 a tak na poważnie to od przygotowań/ubierania. Kiedyś to było od fryzury/makijażu, ale na szczęście czasy się zmieniły 😉 i jesteśmy wtedy gdy i Wy jesteście na nas gotowi.

Tak – i każdemu to polecamy. Nie ma lepszego momentu na oswojenie się z aparatami/obiektywami/fotografowami niż właśnie przygotowania. A dwa, że to piękny wstęp do albumu, taka mała zapowiedź co się potem będzie działo.

Tak i to w sumie nieważne jakiego wyznania, bo i prawosławne się zdarzały. Każda ceremonia jest fajna do złapania, a my to po prostu lubimy.

Tak – do oczepin, ale nie dłużej niż do godziny 1. (chociaż raz zdarzyło mi się robić zdjęcia na oczepinach o godzinie 3/4 nad ranem, gdy Panna Młoda, tuż przed oczepinami musiała trafić do szpitala w wyniku małego wypadku w trakcie tańca… nie miałem następnego dnia co robić, to czekałem dłużej na rozwój wydarzeń i cholera warto było – link do tej historii, zajebista była 🙂

Wykonujemy jak najbardziej, jeżeli czas i miejsce na to pozwoli, zdarzają się wesela bez. Ale staramy się byście mieli pamiątki ze wszystkimi.

Tak tak tak. Ula jest w tym najlepsza! Ona detale w stylu makro, ja w stylu reporterskim.

Nie mieliśmy nigdy tego w zwyczaju, ale powoli się do tego przekonujemy. Kiedyś kiedyś, byłem zdania, że zabieranie Pary młodej na jakiś czas z wesela to lipa dla samych gości, że muszą się bawić bez pary młodej, ale w sumie nie musi to być godzinna sesja, tylko parę minut. Obiecujemy poprawę i że będziemy próbować 🙂

Prawie 20letnie!

Sesje plenerowe i wyjazdy

Najczęściej właśnie tak, wtedy można sobie na więcej pozwolić, można się położyć, usiąść bez stresu, że się suknia pobrudzi (nie oszukujmy się, garnitur Pana Młodego przeżyje dużo więcej bez znaku, że coś się działo nie tak)

Zawsze się pytam, czy macie swoje jakieś ulubione miejsce… no ale na tysiąc takich pytań, zdarzyło się może tylko dwa razy, że ktoś miał 😀 Więc tak, pomagamy 😀 I to w sumie nie musi być blisko Nas/Was.

No właśnie.. Zdarzył się już plener ślubny w Londynie, jesteśmy otwarci na sesje w każdym zakątku świata… no ale niestety do tego dochodzi koszt biletów…

Oczywiście, gdzie Nas chcecie, tam jesteśmy.

Wydarzyło się tylko raz i o organizacji nie ma co mówić, polecieliśmy do siostry Panny Młodej, Ona nas oprowadzała i kierowała metrem do kolejnych punktów i jakoś to zeszło… w 10 godzin chyba (normalnie sesje ślubne u Nas trwają max do 2)

Nie mam zielonego pojęcia co to są elopementy… Ale kameralne śluby tak, lubimy ceremonie szyte na miarę.

Tak, ale tylko w Naszych prywatnych, gdzie nie jedziemy to bierzemy ze sobą aparat, utrwalamy nasze wspomnienia w albumach, bo tak warto kolekcjonować je na żywo, jak i potem z uśmiechem do nich wracać.

Fotografia kobieca/okolicznościowa


Portretowe i sensualne (jeszcze do niedawna nienawidziłem tego słowa, wolałem po prostu „kobiece” bo takie właśnie jesteście!)

Tu pałeczkę przejmuje Ula, jako, że sama miała takich sesji już dziesiątki, pomaga nabrać Wam pewności siebie i wydobyć to co w Was najpiękniejsze. Ja przyznaję nie widzę jakiejś tam fałdy czy czegoś niby „niekorzystnego” bo ja wiem, że tak wygląda ludzkie ciało, nawet jak się szczupłym i się usiądzie to fałda jest i dla mnie to jest normalne i naturalne i nic w tym strasznego.. to Ula jednak wie, że nie każdy jest tak ślepy jak ja i pomaga zrobić tak by było „lepiej” 😉

Jak najbardziej, bo to nie jest 5minutowa sesja, pomagamy się oswoić i podbić trochę pewność siebie. Zazwyczaj tak to się właśnie kończy. Broda potem jest podniesiona ciut wyżej 😉

Mamy pewne sugestie jak najbardziej.

Chętnie, nie zdarzyło się za wiele razy, ale każda taka możliwość to przyjemność.

Tak tak, ale tylko takie naturalne, nie studyjne, najchętniej w Waszych domach/mieszkaniach, tam gdzie czujecie się dobrze i swobodnie, bez zbędnego mocnego pozowania, tylko taki trochę „reportaż” z Waszej wspólnej obecności.


Tak, urodziny zresztą też, imprezy firmowe, wszystko wszystko 🙂

Terminy i rezerwacja

Jak to jak? Jak najszybciej. Napisz wiadomość – tak najłatwiej 😉 powiemy czy mamy wolny termin i damy znać.

Nie ma reguły, trzeba próbować jak już macie jakiś termin, czasem miesiąc przed się jeszcze uda złapać, czasem rok przed jest za późno.

Oczywiście

O tak! Zróbmy to!

Tak jest, mamy całkiem spory zasób dni urlopowych do wykorzystania 😉

Cennik i pakiety

Nie chcę odesłać na zakładkę „oferta” ale i tak to zrobię 😛 – tutaj do zobaczenia

Praktycznie na wszystko jest jedna konkretna oferta. Nie ma pakietów, oferujemy idealne rozwiązanie, którego nie trzeba ulepszać/osłabiać 😉

Jedyny koszt który może dojść do tego co jest w ofercie, to jak ślub jest gdzieś dalej, to wtedy wchodzi jeszcze kilometrówka 😉

Do 30km od Ełku tak.

Musi być opłacony transport, z noclegiem się dogadamy 😉 sesja sesją, ale potem też pokorzystamy przecież z tego, że jesteśmy za granicą i to na swój koszt;) Ula to będzie jeszcze czytać i może nie być z tego zadowolona 😛

Unikamy, zdarza się owszem, ale jest to krótki czas by poczuć się nawzajem, będziecie się za Nami odwracać cały czas, bo ktoś krąży dookoła, album z samej ceremonii to też nie to. No ale, jak się uprzecie a termin będzie wolny, to zapraszamy.

A o co? :>

Zdjęcia i materiał końcowy

No i tu się pojawia problem :D. Robię za dużo zdjęć, z reportażu ślubnego kiedyś to było 1000 zdjęć, jak zacząłem pracować na dwa aparaty jednocześnie to 1500, jak pracuję jeszcze z Ulą to prawie 2000. Ale postaram się robić selekcję uważniej i rozsądniej, uznajmy, że 1000 😉

Jeżeli chodzi o śluby to w postaci albumu w pudełku z pendrivem, tam są zdjęcia cyfrowe i taki film ze zdjęć, który ułatwia oglądanie tego wszystkiego, film trwa około 30 minut i te wszystkie zdjęcia wtedy sobie pięknie ciurkiem lecą 😉

Tak, każde jedne, ale tylko jeżeli chodzi o kolory i jasność/ciemność, nie poprawiamy twarzy, nie wygładzamy, robimy wszystko jak najbardziej naturalnie.

Ślubne około 3 miesięcy, portretowe tydzień 😉

Jak chcecie 😉 Lubię opisywać też niektóre historie na blogu, z pełnym reportażem. Tutaj link. Mamy też strefę galerii wybranych zdjęć, zabezpieczonych hasłem, że zobaczą je tylko osoby, którym dacie hasło.

Tak, zawsze są w pakiecie.

Pierwszy projekt albumu zawsze jest przygotowany ze zdjęć wybranych przez Nas, lubimy oddawać wszystko w pakiecie.

Jak jest taka potrzeba, to zawsze, można to też zrobić z pozycji galerii zdjęć online.

Prawa autorskie i publikacje

Tak, wszystkie zdjęcia są też w mniejszej rozdzielczości tak by było łatwiej je udostępniać i wrzucać, róbcie z nimi co chcecie. Pamiętajcie, nie ma dla fotografa nic przyjemniejszego, niż po tym jak da Wam zdjęcia nagle widzi, że „zmienił/a zdjęcie profilowe” na te Wasze. Uwielbiamy to.

Tak, zdjęcia są już Wasze. W sensie, możecie te które Wam zrobiliśmy, a nie, że bierzecie czyjeś i wrzucacie jako swoje. Co to to nie 😛

Autorem zdjęć zawsze będziemy My, ale rozpowszechniać możecie jak chcecie i gdzie chcecie (tylko błaaaagam, nie dodawajcie swoich filtrów… 😛 a jak już jakieś dodacie, to już nie musicie mówić, że to nasze 😛 lubimy swoje kolory)

Tak, to tylko od Was zależy czy one się gdzieś dalej pokażą czy nie.

Pytania praktyczne

W dniu ślubu? Albo siądziemy w kącie i będziemy płakać, że jest lipa, albo weźmiemy pogodę za ten mokry warkocz i pójdziemy się dobrze bawić, bo najważniejsze jest to, jak będziecie potem razem żyć, a nie jaka była pogoda w ten dzień. Walić to. I tak będzie pięknie i to też jakieś wspomnienie. Aaaa jeżeli chodzi o plener, to zawsze możemy zmienić termin w razie niepogody 😉

Tak, pracujemy na 3 aparaty, możliwość, że zepsują się wszystkie 3 naraz też jakaś istnieje, ale nie jesteśmy w stanie się jeszcze bardziej zabezpieczyć 🙁

W tej naprawdę kryzysowej że urwało nogę i głupio kuśtykać głośno przez kościół, pomagamy znaleźć zastępstwo podobnej jakości. Ale się nie zdarzyło na szczęście.

Pracowałem przez 10 lat w Centrum Kultury jako fotograf i grafik, robiłem zdjęcia w takiej ciemności na koncertach, że nie ma już dla mnie trudnych warunków. 😀

O! elegancko! ubieramy się na czarno i staramy się nie wyróżniać nie rozpraszać. Niestety zdarza mi się czasem trafiać na osoby pracujące na ceremoniach w kwiecistych koszulach, które jak się pojawią w kadrze trochę szczypią w oczy, dlatego my staramy się tego unikać, tzn. nie staramy się unikać, tylko unikamy 😉

Toć ba, polecimy każdego kto jest warty polecenia 😉 Zresztą mamy to w swoim profilu na instagramie – tu macie link.

Na koniec - Zaufanie

Bo jesteśmy fajni, normalni 😉 a do tego robimy zdjęcia/rolki. To tak jakbyście zaprosili do siebie swoich zajebistych znajomych z którymi można pójść do baru jak i do biblioteki 😉

Dla Was

Nie lubiące kiczu? Naturalsi? Lekkoduchy takie 🙂

Najdrożej? to swoje zdjęcia.. Nie no najlepiej to obserwowanie Waszych relacji między sobą. Lubimy miłość przez duże L – te z kamienia z napisem.