Ula. Portret. Kraków.

Picture of Dreamcatchers

Dreamcatchers

Lubimy korzystać z okazji, byliśmy w Szczyrku na plenerze ślubnym, a że to rzut beretem od Krakowa – w którym nigdy nie byliśmy to postanowiliśmy zatrzymać się tam na jedną noc. Zaczęliśmy od zdjęć w Hotelu Francuskim do którego w sumie dzień wcześniej jechaliśmy już będąc jakieś 200m od niego – 40 minut. Info dla turystów – jeżeli macie rezerwacje w hotelu to nie wnikacie w nakazy skrętów w prawo, które nie puszczają Was na starówkę, my tego nie wiedzieliśmy i kręciliśmy się w kółko :D.

Po hotelu stary rynek i o kurde… bajka, ale powiedzcie jak to jest, gołębie w Ełku za przeproszeniem wkurwiają na balkonach, a tutaj wszyscy je dokarmiają i się nimi cieszą? Ba nawet my (no może poza dokarmianiem) szaleństwo ;)

Przyjemny wyjazd, a Uli jak się odpali szwędak i chęć zobaczenia co za rogiem, albo w tej klatce schodowej to nie ma zmiłuj, odwagi ma dużo więcej niż ja ;)